DRUGA WOJNA ŚWIATOWA | Autor:Agnieszka Jankowiak-Maik

ŹRÓDŁO: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2019/09/17/co-sie-wydarzylo-17-wrzesnia-1939-roku-80-rocznica-agresji-zsrr-na-polske/

 

17 września rozpoczął się kolejny akt polskiej tragedii. Armia Czerwona wkroczyła na ziemie polskie. Jak ZSRR uzasadniało tę decyzję? Czy można mówić o nieuzasadnionej agresji? Jak wydarzenia te przedstawiała radziecka propaganda?

Naiwny, lękający się wojny świat zachodni wierzył, że Stalin podjął działania skierowane przeciwko Hitlerowi. Bez wątpienia było to myślenie życzeniowe, gdyż niemal cała Europa znała treść paktu Ribbentrop-Mołotow, również w obrębie tajnego protokołu, w którym ustalono, że wschodnia Polska, Litwa, Łotwa i Estonia znajdą się a radzieckiej strefie wpływów, a zachodnia polska – niemieckich. Zadeklarowano także, że gdyby nastąpiły niewielkie zmiany w tym zakresie, to ZSRR otrzyma stosowną rekompensatę terytorialną. Jednocześnie zakazano obu stronom przystąpienia do innych układów skierowanych przeciwko jednej ze stron.

Strach przed wojną był jednak tak silny w Europie Zachodniej, iż możemy uznać, iż państwa takie jak Anglia czy Francja nie chciały widzieć prawdy.

Uderzenie nożem w plecy?

Jest oczywiste, że dyplomacja polska z różnych powodów nie była w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwa. Zawarte sojusze z najsilniejszymi wówczas państwami w praktyce okazały się niewystarczające. Czy jednak mogło to wyglądać inaczej? Narastające zagrożenie ze strony Niemiec skłoniło Wielką Brytanię do podjęcia rozważań na temat działań, jakie należałoby podjąć dla zatrzymania niemieckiej ekspansji. Planowano nawet zwołanie konferencji czterech mocarstw, która zajęłaby się tym problemem. W takiej konferencji miałby wziąć udział także Związek Radziecki. Takiemu pomysłowi przeciwna była jednak Polska, opowiadając się za sojuszem dwustronnym z Wielką Brytanią na wzór sojuszu polsko – francuskiego. Mogło się wydawać, że takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez Anglię, bowiem premier Chamberlain oświadczył w brytyjskim parlamencie, że jeśli rząd polski uzna, że jego żywotne interesy są zagrożone i zdecyduje się przeciwstawić się zbrojnie agresji, to Wielka Brytania udzieli Polsce wszelkiej pomocy.

Choć wódz naczelny Edward Rydz-Śmigły wielokrotnie zastanawiał się czy możliwy jest sojusz Hitlera i Stalina, to jednak Polska nie była świadoma umowy pomiędzy tymi państwami. 17 września 1939 roku armia Czerwona wkroczyła na terytorium polski pod pretekstem marszu wyzwoleńczego. Ogłoszono, iż wyzwalane są mniejszości białoruska i ukraińska, nękane na terytorium państwa polskiego. ZSRR złamał tym samym pakt o nieagresji, który państwa te zawarły w 1932 roku.

Wacław Grzybowski – ambasador Polski w Moskwie został wezwany na Kreml, gdzie oświadczono mu, że państwo polskie przestało istnieć i w związku z tym rząd ZSRR postanowił wziąć w opiekę ludność zachodniej Ukrainy i Białorusi. Miało to uzasadnić fakt, że ZSRR łamał zawarte wcześniej traktaty. Mołotow poinformował równocześnie, że Armia Czerwona dostała rozkaz przekroczenia granicy z Polską. Ambasador nie przyjął tej noty, co miało jednak tylko symboliczne znaczenie.

Londyński „Times” określił te wydarzenia pchnięciem Polski nożem w plecy. Anglia i Francja złożyły w Moskwie noty protestacyjne, jednak pojawiały się również głosy, jakby agresja ta miała w rzeczywistości charakter antyniemiecki. Agresja ZSRR zadała cios w plecy walczącej Polsce. Naczelny wódz marszałek Edward Rydz – Śmigły wydał dziwny rozkaz, nakazujący unikania walki z Rosjanami, chyba że żołnierze zostaną zaatakowani przez Armię Czerwoną i wycofanie się na teren Rumunii. Rząd polski zdecydował się opuścić terytorium państwa, by na emigracji kontynuować walkę. Agresja ZSRR była dopełnieniem losu Polski.about:blank

Agresja w propagandzie radzieckiej

W radzieckiej propagandzie Polska rysowała się jako kraj faszystowski. Jeszcze w latach 30. na ziemiach polskich, a konkretniej kresach północno-wschodnich, krążyła ulotka „Nie oddawajcie ukraińskiego zboża polskim obszarnikom”. Były to echa wojny polsko-bolszewickiej, ale dobrze ukazywała poziom manipulacji. Inne hasła tego okresu to „Precz z faszystowską, polską okupacją. Zachodnia Białoruś żąda oderwania od Polski”.

Propagandowe kino radzieckie ukazywało skrajną niedolę Białorusinów i Ukraińców pod polskim jarzmem. W filmach takich „Wiatr od wschodu” czy „Marzenie” Polska była przedstawiana, jako kraj zbrodniczej samowoli policjantów i żandarmów. Ukazywano w nim zbrodnie dokonywane na ludności cywilnej i nadużycia władzy państwowej.

Po 17 września propaganda radziecka wmawiała, iż Armia Czerwona porusza się jak burza. Nie było to zgodne z prawdą. Zebrano połowę sił, które planowano, armia miała również sporo problemów z zaopatrzeniem. Polacy dali silniejszy opór, niż się tego spodziewano. Na ulotkach podpisanych przez przywódcę frontu ukraińskiego S. Timoszenko, rozrzuconych na terytorium Polski czytamy:

Żołnierze! Co pozostało Wam? O co i z kim walczycie? Dla czego narażacie życie? Opór wasz jest bezskuteczny. Oficerowie pędzą Was na pewną rzeź. Oni nienawidzą was i wasze rodziny. To oni rozstrzelali waszych delegatów, których wysłaliście z propozycją o poddaniu się. Nie wierzcie swoim oficerom. Oficerowie i generałowie są waszymi wrogami, chcą oni waszej śmierci. (…) Pamiętajcie, że tylko Armia Czerwona wyzwoli naród polski z nieszczęsnej wojny i uzyskacie możność rozpocząć pokojowe życie.

Ponad połowa terytorium Polski znalazła się pod okupacją radziecką a zachodnia część pod okupacją niemiecką. Pod koniec października 1939 roku Mołotow opisał współdziałanie w wojnie przeciwko Polsce wypowiadając znamienne słowa:

Wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, aby nic nie pozostało po tym pokracznym tworze traktatu wersalskiego żyjącym z ucisku niepolskich narodowości.

W planach obu okupantów miał to być ostateczny koniec państwa polskiego. Los zrządził jednak inaczej…

Bibliografia:

Polskie Radio – Rozmowa z prof. Wysockim Nasi wschodni sąsiedzi wciąż udają, że w 1939 r. szli Polakom z pomocą,

Film dokumentalny „Cios w plecy”,

J. Łojek, Agresja 17 września 1939, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1990,

N. Davies, Boże igrzysko, Znak, Kraków 2006